Nie wiem jak Wy, ale ja mam słabość do wszystkiego, co kwitnie. Kwiaty na balkonie? Są. Rabata przed domem? Jest. Kolejna doniczka kupiona mimo braku miejsca albo co gorsza kwiatka? Oczywiście. Dlatego i na moim stole musiało znaleźć się miejsce na coś z kwiatami związanego - i dziś padło na "Pachnący Ogród" i muszę stwierdzić, że ta gra za sprawą pięknych ilustracji nie tylko upiększała mi stól ale zabrała mnie na planszówkowy spacer po kwitnącym ogrodzie.
W "Pachnącym ogrodzie" rozgrywka płynie bardzo naturalnie, a kolejne decyzje dają sporo satysfakcji. To taki typ gry, który nie męczy, nie stresuje i nie wymaga ciągłego liczenia kilku ruchów do przodu. Zamiast tego pozwala na chwilę zwolnić tempo i po prostu czerpać przyjemność z budowania własnej kompozycji kwiatów.
No to sprawdźmy czy pod kwiatową warstwą kryje się coś więcej niż tylko ładne ilustracje?
Pierwsze kwitnienie - co kryje się pod wieczkiem?
Przede wszystkim pięknie ilustrowane karty, które są prawdziwą ozdobą tej gry. Kolorowe kwiaty, owady i ogrodowe dekoracje tworzą spójną, bardzo przyjemną dla oka całość. Karty są solidne i wygodne w użytkowaniu, a ilustracje jak już wyźej wspomnialam zachwycają bogactwem kolorów oraz dbałością o detale. Każdy kwiat, owad czy element ogrodu został przedstawiony z dużą starannością, dzięki czemu rozgrywka jest nie tylko przyjemna, ale także bardzo estetyczna. Do tego dochodzą drewniane znaczniki "ogrodników", żetony w kształcie kwiatów oraz instrukcja, która na szczęście nie przytłacza objętością - jest przejrzysta, a zasady łatwe do przyswojenia. Już po kilku minutach można rozłożyć grę na stole i zacząć tworzyć własny, pachnący ogród. Wszystko wygląda naprawdę solidnie.
Trochę o zasadach
Rozgrywka w "Pachnący Ogród" została podzielona na trzy dni, a każdy z nich składa się z pięciu rund. W trakcie gry gracze wykorzystują swoich ogrodników aby zdobyć karty. Wybór pola jest bardzo istotny, ponieważ nie tylko decyduje o zdobytych kartach, ale również wpływa na kolejność wykonywania ruchów w następnej rundzie.
Podczas zabawy będziemy kolekcjonować różne gatunki kwiatów występujące w kilku kolorach. Część z nich ozdobiona jest także symbolami owadów, które odgrywają ważną rolę podczas punktowania.
Kiedy wszyscy ogrodnicy dotrą do końca ścieżki, dzień dobiega końca, a gracze otrzymują punkty za spełnione warunki na kartach nagród. Po zakończeniu trzeciego dnia następuje finałowe podliczanie zdobytych punktów.
Ogromną zaletą jest krótki czas rozgrywki. Jedna partia zajmuje około kwadransa, dzięki czemu "Pachnący Ogród" świetnie sprawdza się jako szybka i lekka propozycja na spokojny wieczór. To również jedna z tych gier, przy których nie czuć presji ani nadmiernej rywalizacji. Zamiast tego otrzymujemy przyjemne kombinowanie w otoczeniu pięknych pastelowych ilustracji inspirowanych naturą.
Po kilku rozgrywkach mogę też pochwalić regrywalność. Zmienne układy kart oraz różnorodne cele punktowania sprawiają, że każda partia wygląda nieco inaczej. Choć odrobina szczęścia jest tutaj obecna, to odpowiednie planowanie i elastyczne reagowanie na sytuację ma ogromne znaczenie.
Gra dobrze działa w różnych składach osobowych. Niezależnie od tego, czy zasiadamy do stołu we dwoje ( choć wtedy niestety jest dość krótko) , czy w większym gronie ( według mnie najlepiej 3-4 osobowym ) rozgrywka zachowuje swoją płynność. To duży plus dla osób szukających uniwersalnego tytułu na różne okazje i w różnym skladzie. Bardzo miłym dodatkiem jest również tryb solo.
Choć gra nie oferuje bezpośredniej rywalizacji, decyzje pozostałych graczy mają duże znaczenie. Walka o najlepsze karty i odpowiednie planowanie ruchów sprawiają, że przez całą rozgrywkę warto uważnie obserwować sytuację na stole.
Ocena końcowa
Czy Pachnący Ogród zostanie ze mną na dłużej? Myślę, że tak - bo to gra, którą z czystym sumieniem mogę polecić zarówno rodzinom z dziećmi ( nie sugerujcie się wiekiem na okładce jest naprawdę mocno zawyżony ) jak i dorosłym szukającym lekkiego, relaksującego tytułu. Łączy proste zasady, przyjemne podejmowanie decyzji i zachwycającą oprawę graficzną - bo tu karty wręcz pachną 😉
⭐Ocena: 8/10 - Jeśli lubicie gry inspirowane naturą i cenicie pięknie wydane planszówki, ten tytuł zdecydowanie powinien znaleźć się na Waszej liście do sprawdzenia.To tytuł lekki, ale nie banalny, do którego chętnie się wraca.
Autor: Eduardo Baraf, Steve Finn
Wydawnictwo: Rebel
Liczba graczy: 1-4
Czas gry: ok 20 minut
Wiek: 14+
Dodaj komentarz
Komentarze