Abstrakcyjne gry logiczne już nieraz pokazały, jak dobrze odnajdują się w klimatach inspirowanych naturą. I przyznam szczerze, że kiedy pierwszy raz zobaczyłam Ostoję, pomyślałam: „Okej, znowu lasy, zwierzęta i układanie kafelków”. W ostatnich latach dostaliśmy przecież mnóstwo podobnych tytułów. Cascadia, Calico, Aqua.. można odnieść wrażenie, że planszówki odkryły naturę na nowo. "Ostoja" bardzo dobrze odnajduje się w tym gronie, choć jednocześnie próbuje dołożyć od siebie coś więcej niż tylko kolejną „ładną układankę”.
Już od pierwszej partii czuć, że twórcy postawili tutaj przede wszystkim na atmosferę. Budowanie własnego fragmentu natury — pełnego lasów, jezior czy gór — daje wyjątkowo relaksujące wrażenie. Jednocześnie pod tą spokojną oprawą kryje się całkiem wymagająca gra logiczna, która zmusza do planowania i rozsądnego gospodarowania przestrzenią.
Komponenty
No to otwieramy - po zawartości pudełka widać, że Ostoja została przygotowana z dużą dbałością o szczegóły.
Wszystkie elementy są czytelne, solidne i utrzymane w spójnej stylistyce pasującej do tematyki natury.
Największą uwagę przyciągają oczywiście drewniane żetony krajobrazu. Są grube i dobrze wykonane. Co ważne, nie tylko dobrze wyglądają, ale również pozostają czytelne podczas całej rozgrywki. Poszczególne typy terenów łatwo rozpoznać nawet wtedy, gdy na planszy zaczyna robić się naprawdę tłoczno.
Bardzo dobrze wypadają również karty zwierząt. Są przejrzyste, czytelne i już po kilku turach intuicyjnie wiadomo, jakich układów należy szukać. Ilustracje są pełne kolorów i charakteru, a jednocześnie zachowują naturalny wygląd. Każda karta przyciąga wzrok i sprawia, że faktycznie mamy ochotę stworzyć dla danego zwierzaka idealne siedlisko.
Na plus zasługuje też ogólna czytelność gry. Pomimo dużej liczby różnych terenów i układów plansza pozostaje przejrzysta nawet pod koniec rozgrywki. Wszystko jest tutaj zaprojektowane tak, aby gracz mógł skupić się na planowaniu, a nie na walce z oznaczeniami czy niejasnymi symbolami. Gdybyśmy jednak pogubili się lekko w punktowaniu pomocą służy karta pomocy dostępna dla każdego gracza.
Na czym polega Ostoja?
Podczas rozgrywki każdy gracz buduje własny fragment przyrody. Ze wspólnej puli zetonow, z planszy głównej wybieramy te które interesują nas najbardziej i dokładamy na naszą plansze tworząc lasy, rzeki, góry, równiny czy budynki - i starając się stworzyć odpowiednie siedliska dla zwierząt. Każdy gatunek ma swoje wymagania dotyczące układu terenu, wysokości czy sąsiedztwa poszczególnych biomów. W "Ostoi" cała zabawa opiera się właśnie na sprytnym układaniu kafelków i odpowiednim planowaniu przestrzeni. Każdy nowy element może pomóc nam zdobyć cenne punkty, ale równie łatwo potrafi zepsuć układ przygotowywany od kilku tur. Gra cały czas zachęca więc do kombinowania.
Praktycznie każda tura daje poczucie, że jesteśmy o krok od zrealizowania czegoś dużego. Jeszcze jeden dobrze dobrany kafelek, jeszcze jeden ruch i nagle zdobywamy zwierzę, zamykamy siedlisko i punktujemy kilka rzeczy jednocześnie.
Proste zasady, dużo możliwości
Największą zaletą gry jest jej przystępność. Wytłumaczenie zasad zajmuje dosłownie kilka minut:
- wybierasz żetony,
- układasz je na planszy,
- tworzysz siedliska,
- zdobywasz punkty
I tyle. Nie ma tu skomplikowanych faz czy konieczności ciągłego zaglądania do instrukcji. Dzięki temu "Ostoja" świetnie sprawdza się zarówno w rodzinnym gronie, jak i wśród osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z nowoczesnymi planszówkami.
Jednocześnie gra daje sporo satysfakcji bardziej doświadczonym graczom. Dobre planowanie przestrzeni, odpowiednie zarządzanie miejscem na planszy oraz przewidywanie kolejnych ruchów potrafią naprawdę mocno zaangażować.
Klimat, który naprawdę działa
Ostoja ma w sobie coś bardzo kojącego. Ilustracje są przepiękne, pełne natury a samo układanie krajobrazu daje wyjątkowo przyjemne poczucie tworzenia własnego świata.
To jedna z tych gier, przy których człowiek łapie się na tym, że po prostu lubi patrzeć na swoją planszę pod koniec partii. Wszystko tworzy spójną całość — lasy łączą się z jeziorami, góry otaczają doliny, a zwierzęta odnajdują swoje miejsce w przygotowanych siedliskach.
Czy Ostoja ma wady?
Jak każda gra — oczywiście. Osoby szukające silnej interakcji między graczami mogą poczuć niedosyt. Tutaj każdy skupia się głównie na rozwijaniu własnej planszy, a bezpośrednie przeszkadzanie przeciwnikom praktycznie nie występuje.
Pewną rolę odgrywa też losowość związana z dostępnością żetonów i kart zwierząt. Czasem idealny element po prostu się nie pojawi. Na szczęście gra daje na tyle dużo możliwości planowania, że rzadko powoduje to większą frustrację.
Ocena końcowa
Ja tej grze mówię - zdecydowanie tak ! Nie będę ukrywać — Ostoja całkowicie mnie kupiła. Jeśli lubicie spokojniejsze gry logiczne i budowanie własnej przestrzeni jest to gra dla Was.
Dla mnie to jedna z najmilszych gier, do której będę wracać jeszcze bardzo długo. Piękna, pomysłowa, wciągająca i dająca mnóstwo frajdy. Czego chcieć więcej?
Ocena 9/10 - bardzo lubię "Ostoję" szczególnie gdy mam ochote w coś zagrać a jednak goni mnie czas. Dla mnie to fajna odskocznia od cięższych tytułów, najczęściej gram w nią z mężem lub córka i wszyscy jednogłośnie po każdej partii mamy chotę rozłożyć ją ponownie. A to dla mnie najlepsza rekomendacja, jaką mogę wystawić jakiejkolwiek planszówce.
Autor: Johan Benvenuto
Wydawca: Rebel
Liczba graczy: 1–4 osoby
Wiek: 10+
Czas rozgrywki: około 30–45 minut
Dodaj komentarz
Komentarze