Azul: Ogród Królowej to strategiczna gra logiczna typu drafting w której wcielamy się jak sama nazwa wskazuje w projektanta królewskiego ogrodu. To już czwarta odsłona popularnej serii Azul autorstwa Michael Kiesling.
Kiedy usłyszałam o kolejnej odsłonie serii Azul, byłam jednocześnie zaciekawiona i trochę sceptyczna. Poprzednie części przypadły mi do gustu i zastanawiałam się, czy „Ogród Królowej” będzie w stanie zaoferować coś nowego. Po kilku rozegranych partiach mogę powiedzieć, że jest to zdecydowanie najbardziej rozbudowany i wymagający Azul, w jakiego miałam okazję zagrać.
Już od pierwszego spojrzenia gra robi świetne wrażenie. Tematyka królewskiego ogrodu pełnego kolorowych roślin i dekoracji idealnie pasuje do spokojnego charakteru rozgrywki. Jednak nie dajcie się zwieść tej sielankowej oprawie. Pod pięknymi ilustracjami kryje się naprawdę wymagająca gra logiczna, która potrafi nieźle rozruszać szare komórki.
Azul: Ogród Królowej to gra, która wyraźnie pokazuje, jak bardzo seria Azul ewoluowała. W przeciwieństwie do pierwszej części, która była przystępna i intuicyjna ta zmienia jej charakter z lekkiej gry rodzinnej w pełnoprawną, dość wymagającą łamigłówkę strategiczną. Gracz nie tylko układa płytki, ale musi też zarządzać nimi jak zasobami, planować kilka ruchów naprzód i brać pod uwagę zarówno kolory, jak i wzory, co znacząco zwiększa poziom złożoności. Błędy tutaj potrafią kosztować sporo punktów. Gra daje dużą swobodę, ale jednocześnie zmusza do ciągłego podejmowania "trudnych" decyzji.
Zawartość pudełka, komponenty i wykonanie
W pudełku znajdziemy heksagonalne płytki przedstawiające różnego rodzaju rośliny, drzewa, ozdoby i pawilony, plansze graczy, planszę punktacji, znaczniki, worek do losowania elementów oraz instrukcję.
Podobało mi się, że wszystkie elementy mają swoje miejsce i są dobrze przemyślane pod względem funkcjonalności. Już podczas przygotowania rozgrywki można poczuć klimat tworzenia królewskiego ogrodu. Rozkładanie płytek i obserwowanie wszystkich wzorów oraz kolorów sprawiało mi sporą przyjemność jeszcze przed rozpoczęciem pierwszej rundy.
Zawartość została bardzo dobrze przemyślana. Każdy element ma swoje zastosowanie i podczas gry nie ma wrażenia, że coś zostało dodane tylko po to, aby zwiększyć liczbę komponentów. Wszystko jest funkcjonalne i współgra z mechaniką rozgrywki.
Na plus zasługuje również przejrzysta instrukcja. Mimo że „Azul: Ogród Królowej” jest bardziej wymagający niż pozostałe części serii, instrukcja krok po kroku wyjaśnia najważniejsze zasady. Po pierwszej partii większość wątpliwości znika, a kolejne rozgrywki przebiegają już bardzo płynnie.
Jeżeli ktoś zna serię Azul, to wie, że kwestia wykonania zawsze stoi na bardzo wysokim poziomie. W przypadku „Ogrodu Królowej” nie jest inaczej.
Płytki są grube, solidne i bardzo przyjemne w dotyku. Naprawdę lubię ten moment, kiedy losuje się je z worka i zaczyna planować kolejne ruchy. To jeden z tych drobnych elementów, które budują przyjemność z rozgrywki.i
I o ile same płytki są bardzo dobrej jakości, o tyle plansze graczy wydały mi się dość cienkie. Moim zdaniem mogłyby być wykonane z grubszego kartonu, zwłaszcza że korzystamy z nich podczas każdej rozgrywki. Nie jest to oczywiście coś, co przeszkadza w grze, ale przy tak pięknie wydanych pozostałych elementach spodziewałam się nieco solidniejszego wykonania plansz.
Mimo tego gra pięknie prezentuje się na stole. Z początku plansza wygląda dość skromnie, ale z każdą rundą ogród zaczyna nabierać kolorów i charakteru. Pod koniec partii każdy gracz ma przed sobą zupełnie inną kompozycję, co wygląda naprawdę imponująco. Nie ma tutaj przesytu kolorów ani chaosu, a całość prezentuje się wyjątkowo estetycznie.
A więc na czym dokładnie polega Azul: Ogród Królowej:
Rozgrywka opiera się na budowaniu własnego ogrodu z sześciokątnych płytek, ale kluczowe jest to, że nie układasz ich dowolnie — każda decyzja podlega konkretnym kosztom i zasadom:
- każda płytka ma kolor i wzór, które muszą pasować do układu
- za zagranie płytek „płacisz” innymi żetonami i tu również nie ma przypadku - żetony muszą mieć ten sam kolor lub wzór
- tworzysz grupy i wzory, które przynoszą punkty (niektóre decyzje mogą prowadzić do strat punktowych)
Twoja plansza składa się z pól, które wymagają konkretnych kombinacji kolorów i wzorów a więc umieszczając płytki:
- tworzysz grupy tego samego koloru lub wzoru
- starasz się budować większe układy, które w punktacji końcowej / rundowej dadzą więcej punktów
- planujesz przestrzeń, bo szybko może zabraknąć miejsca lub możliwości ruchu
Ciekawym elementem tej mechaniki jest to, że każdy ruch ma konsekwencje w dalszej części gry. Nie wykonujesz układu na teraz czy na kolejną rundę - tu tak naprawdę trzeba myśleć o całości, o rundach ktore będą miały miejsce nawet pod koniec gry. Jeśli źle zaplanujesz układ albo wydasz nie te płytki co trzeba, możesz zablokować sobie kolejne ruchy. Z kolei dobrze rozegrana tura często „ustawia” kilka następnych.
Interakcja między graczami
Interakcja w „Ogrodzie Królowej” jest obecna, ale zdecydowanie nie odgrywa głównej roli. Najczęściej sprowadza się do obserwowania, jakie elementy zbierają pozostali gracze i ewentualnego podbierania im potrzebnych płytek - trzeba zwracać uwagę nie tylko na własną planszę, ale również na sytuację przy stole. Kilka razy udało mi się przejąć element, na który liczył ktoś inny, co potrafiło całkowicie zmienić przebieg rundy. Gra bardziej stawia na rywalizację o dostępne możliwości niż na bezpośrednią konfrontację. Momentami każdy był mocno skupiony na swoim ogrodzie, przez co rozmów przy stole było trochę mniej niż w bardziej interaktywnych tytułach. Nie odebrało mi to jednak przyjemności z gry.
Moim zdaniem jest to rodzaj interakcji, który dobrze pasuje do spokojnego i eleganckiego charakteru gry. Nie wywołuje negatywnych emocji, ale jednocześnie pozwala odczuć obecność innych graczy i wpływ ich decyzji na przebieg rozgrywki.
Regrywalność
Regrywalność to jeden z największych atutów gry. Po kilku partiach nadal miałam ochotę wracać do stołu i próbować nowych rozwiązań. Losowy dobór płytek sprawia, że każda rozgrywka przebiega nieco inaczej, a różne strategie zachęcają do eksperymentowania.
Zalety:
- Gra oferuje dużą regrywalność.
- Posiada estetyczne , kolorowe elementy
- Jest to fajna gra logiczna , wymaga od nas skupienia, analizowania, przewidywania - no trzeba przyznać, że jest tu czasem dużo kombinowania
- Jest tu dobry balans między prostotą zasad a głębią gry
Wady:
- Planszetki graczy pozostawiają wiele do życzenia - są cienkie , czego nie lubię
- Kolory heksagonów ( szczególnie fiolet i ciemny fiolet - miałam okazję grać w półmroku i cały czas się zastanawiałam który kolor to który 🫣)
- Niestety występuje tu często paraliż decyzyjny co powoduje przestoje
- Ta część jest mniej intuicyjna niż wcześniejszs części Azula
Więc dla kogo jest ta gra ?
Oczywiście dla fanów gier logicznych i strategicznych, które znają już inne części Azula ale i dla tych którzy serie chcą poznać dopiero od tej części. Ogrody królowej przypadną do gustu osobom lubiącym spokojne gry zamiast dynamicznych imprezówek.
Jeśli nie masz z kim grać nie martw się, nie potrzebujesz pełnego składu - gra również dobrze wypada w ogrywaniu jej w dwie osoby.
Wrażenia z rozgrywki
Przyznam szczerze, że po pierwszej partii miałam mieszane uczucia. Z jednej strony podobało mi się budowanie własnego ogrodu, ale z drugiej czułam, że nie wykorzystałam nawet połowy możliwości, jakie gra oferuje Dopiero kolejne rozgrywki sprawiły, że wszystko zaczęło mi się układać w głowie i wtedy naprawdę wciągnęłam się w ten tytuł.
To, co najbardziej spodobało mi się w „Ogrodzie Królowej”, to poczucie ciągłego planowania. Każdy ruch ma znaczenie i praktycznie każda decyzja wpływa na nasze przyszłe możliwości. Nie raz zdarzyło mi się wybrać płytkę, która w danym momencie wydawała się idealna, a kilka tur później okazywało się, że przez tę decyzję zamknęłam sobie drogę do lepszej kombinacji. Gra potrafi być pod tym względem bezlitosna.
Fajne jest również to, że nie ma tutaj jednej oczywistej drogi do zwycięstwa. W jednej partii skupiałam się na określonych kolorach, w kolejnej bardziej zależało mi na odpowiednim rozmieszczeniu dekoracji, a jeszcze innym razem próbowałam maksymalizować punkty za konkretne układy. Każda z tych strategii działała trochę inaczej i każda działała równie dobrze
I chociaż Azul: Ogród Królowej” jest grą, która nie zachwyciła mnie od pierwszego ruchu, to z każdą kolejną partią podobał mi się coraz bardziej. Według mnie jest to najbardziej wymagający z Azuli, ale jednocześnie taki, który daje najwięcej powodów do dumy po dobrze rozegranej partii.
Ocena końcowa
Azul: Ogród Królowej to bardzo dobra gra dla osób, które lubią podczas grania dużo analizować i planować. Jest solidna i przemyślana. Jednocześnie nie jest tak przystępna i uniwersalna jak inne części serii, przez co jej odbiór bywa bardzo różny.
Ocena 8.5/10 - Jeśli ktoś lubi łamigłówki powinna przypaść do gustu.
Autor - Michael Kiesling
Wydawnictwo - Rebel
Liczba graczy 2-4
Czas gry 45-60 min
Od 10 lat
Dodaj komentarz
Komentarze