Niektóre gry zachwycają już samym tematem. Inne przyciągają uwagę nietypową mechaniką albo efektownymi komponentami. Liście są pod tym względem bardzo skromne. Ot, niewielka karcianka o... liściach.
Przyznam szczerze, że przed pierwszą partią nie spodziewałam się po niej zbyt wiele. Tym większe było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że za prostymi zasadami kryje się całkiem przyjemna gra, która potrafi zmusić do odrobiny kombinowania. Nie jest to może tytuł, który wywoła efekt „jeszcze jednej partii” za wszelką cenę, ale przez kilkanaście minut skutecznie spełnia swoje zadanie.
Komponenty i wykonanie
Nie da się ukryć, że największą ozdobą gry są ilustracje. Karty prezentują różnorodne liście utrzymane w przyjemnej, stonowanej kolorystyce. Całość wygląda bardzo estetycznie i zdecydowanie wyróżnia się na tle wielu innych małych karcianek.
Mam jednak mieszane uczucia co do samego tematu. O ile ilustracje są naprawdę ładne, o tyle równie dobrze mogłyby przedstawiać kamienie, muszle czy abstrakcyjne symbole. Motyw liści jest tutaj właściwie wyłącznie elementem graficznym i nie ma większego związku z samą mechaniką rozgrywki.
Nie zmienia to faktu, że wykonanie stoi na dobrym poziomie. Karty są czytelne, a niewielkie pudełko sprawia, że grę bez problemu można zabrać na wyjazd czy rodzinne spotkanie.
Jak wygląda rozgrywka?
Zasady są bardzo proste. Każdy gracz rozpoczyna partię z zestawem kart na ręce. Na stole tworzona jest wspólna sekwencja, do której dokładamy kolejne karty. Możemy zagrywać je na początek lub koniec rzędu, pod warunkiem że spełniają odpowiednie wymagania dotyczące wartości.
Jeżeli nie jesteśmy w stanie wykonać ruchu, musimy spasować. Runda trwa do momentu, aż któryś z graczy pozbędzie się wszystkich kart z ręki.
Choć mechanika jest niezwykle prosta, podczas rozgrywki pojawia się kilka ciekawych decyzji. Warto nie tylko pozbywać się własnych kart, ale również zastanawiać się, jak utrudnić życie przeciwnikom i pozostawić im jak najmniej możliwości wykonania ruchu.
Wrażenia z rozgrywki
Liście to jedna z tych gier, które tłumaczy się dosłownie w kilka minut. Dzięki temu świetnie sprawdza się jako przerywnik między większymi tytułami albo szybka gra na zakończenie wieczoru.
Podoba mi się fakt, że mimo prostoty nie jest to całkowicie bezmyślne wykładanie kart. Czasem warto przytrzymać konkretną kartę na później, czasem zagrać mniej oczywisty ruch tylko po to, aby utrudnić sytuację kolejnemu graczowi.
Jednocześnie nie jest to gra, która wywołała u mnie efekt wow. Bawiłam się dobrze, ale po zakończeniu partii nie miałam natychmiastowej potrzeby rozgrywania kolejnych rund. To po prostu solidna, lekka karcianka, która spełnia swoje zadanie, ale nie próbuje być niczym więcej.
Zarówno 6-latka, jak i 10-latka bez problemu poradziły sobie z zasadami. Nie była to jednak jedna z tych gier, o które później same pytały. Zagrały chętnie, dobrze się bawiły, ale nie pojawiła się wielka fascynacja, która kazałaby im wracać do niej przy każdej okazji.
Jeśli miałabym wrócić do plusów gry to najbardziej spodobało mi się to, że gra nie wymaga ciągłego liczenia punktów ani analizowania skomplikowanych zależności. To raczej lekka karcianka, w której liczy się spostrzegawczość, odrobina przewidywania i umiejętność wykorzystania odpowiedniego momentu. Dzięki temu świetnie sprawdza się wtedy, gdy mamy ochotę zagrać w coś szybkiego, ale jednocześnie nie całkiem bezmyślnego.
W naszej kolekcji nie brakuje małych gier karcianych i właśnie dlatego Liście mają sporą konkurencję. To przyjemny, dobrze wykonany tytuł, do którego od czasu do czasu wracamy, ale jeśli mamy do wyboru kilka niewielkich pudełek, częściej sięgamy po inne gry. Nie oznacza to jednak, że Liście są słabą propozycją – po prostu u nas nie wywołały efektu „wow, jeszcze raz”, którego -chyba jak każdy- szukamy w grach planszowych.
Plusy
- bardzo proste zasady,
- szybka rozgrywka,
- estetyczne wykonanie,
- niewielkie pudełko,
- sprawdzi się zarówno z dziećmi, jak i dorosłymi,
- odrobina negatywnej interakcji i kombinowania.
- wariant ekspercki
Minusy
- temat jest praktycznie niewyczuwalny,
- niewielka głębia rozgrywki,
- po kilku partiach może stać się nieco powtarzalna,
- nie wywołuje efektu „jeszcze jednej partii” u każdego gracza.
Ocena końcowa
Liście to sympatyczna karcianka, ktora oferuje szybkie partie, proste reguły i przyjemną, lekką dawkę kombinowania, dzięki czemu sprawdzi się zarówno w gronie rodzinnym, jak i wśród mniej doświadczonych graczy.
Nie jest to jednak tytuł, który na stałe zagościł na naszym stole. Choć gra działa bardzo sprawnie i trudno wskazać w niej poważne wady, zabrakło mi czegoś, co wyróżniłoby ją spośród wielu innych lekkich karcianek.
To dobra gra. Po prostu niekoniecznie niezapomniana. Solidny, przyjemny filler, który działa zgodnie z założeniami, ale raczej nie stanie się gwiazdą kolekcji
Moja ocena: 6.5 może 7/10. - Jeśli już ją macie, raczej będziecie zadowoleni. Jeśli jej nie macie, świat też się nie zawali.
Autor: Masato Uesugi
Wydawnictwo: Portal Games
Liczba graczy: 3–6 osób
Wiek: 8+
Czas rozgrywki: około 15–20 minut
Dodaj komentarz
Komentarze