Fajnie jest podróżować - nie tylko palcem po mapie. I w taką podróż po Europie właśnie i to jeszcze pociągiem zbierze nas ta gra. O czym mowa ? Oczywiście o "Wsiąść do pociągu : Europa". Ta kolejowa przygoda to planszówka, która po kilku minutach tłumaczenia zasad potrafi wciągnąć na kilka godzin. Gra przenosi nas w podróż po Europie początku XX wieku, gdzie budujemy połączenia kolejowe między największymi miastami kontynentu. Brzmi spokojnie? Tylko do momentu, aż ktoś zajmie nam ostatni brakujący odcinek trasy do Berlina czy Paryża.
No to jak wygląda ta emocjonująca podróż ?
Każdy gracz wciela się w właściciela rozwijającej się sieci kolejowej. Naszym zadaniem jest budowanie tras między europejskimi miastami.
Żeby budować tory, trzeba zbierać odpowiednie karty wagonów w konkretnych kolorach wskazanych na mapie.
Głównym celem gry jest realizowanie tajnych biletów — czyli połączeń między dwoma miastami. Im trudniejsza i dłuższa trasa, tym więcej punktów można zdobyć.
I w teorii wszystko jest piękne i proste, zasady są banalne, wszystko brzmi niewinnie.. aż do momentu gdy po ( w końcu ! ) uzbieraniu wystarczającej ilości danych kart myślisz , że masz już gotową trasę bo został tylko ten jeden odcinek i wtedy ktoś przed tobą zajmuje dokładnie TEN fragment torów...
Gra gwarantuje trochę negatywnej interakcji ale jeśli bilety które posiadamy są tajne to te wzajemne blokowanie się , ten konflikt na planszy tak naprawdę nawet nie jest do końca celowy - owszem każdy niby widzi, co budujesz, ale do końca nie wiadomo, jakie trasy naprawdę próbujesz połączyć.
Zalety i wady gry „Wsiąść do Pociągu: Europa” 🚂
- Gra gwarantuje dużą regrywalnośc - jeszcze się nam nie zdarzyło żebyśmy dostali ten sam zestaw tras.
- Jest stworzona pod wprowadzanie nowych graczy - proste zasady nie przytłaczają , szybko się je łapie
- Dobra na rodzinne wieczory z dziećmi ( swego czasu gościła u nas na stole częściej niż obiad 😄🫢 gdy wprowadzaliśmy wtedy jeszcze niespełna 7 latkę w świat już nie dziecięcych gier planszowych - dziś córka jednak woli "mocniejsze" tytułu)
- Gra jest świetnie wykonana - kolorowe wagoniki, duża mapa Europy i bardzo ładna oprawa robią klimat.
Jeśli chodzi o wady - nie jest to gra dla osób lubiących skomplikowane planszówki, może być trochę za lekka i zbyt prosta strategicznie. To też trochę sprawiło , że u nas gra czeka na półce aż młodsza córka "dorośnie" do troszkę bardziej skomplikowanych gier. Ze starszą - już ograną - córką owszem czasem jeszcze w "Wsiąść do pociągu" pogramy ale jak to mówi ona sama - "to już jest za proste".
Dla kogo sprawdzi się najlepiej?
Wsiąść do Pociągu: Europa to gra praktycznie dla każdego — i właśnie dlatego stała się takim klasykiem planszówek.
Idealna dla początkujących graczy , rodzin i ludzi lubiących gry z lekką strategią. Fajna na odbicie po męczącym dniu , dość krótka , spokojna, dobrze działa jako „planszówka na wieczór”, bo nie wymaga wielkiego skupienia przez 3 godziny.
Ocena końcowa
"Wsiąść do Pociągu: Europa" jest jednym z najlepszych wyborów na start i nie bez powodu stało się klasykiem nowoczesnych planszówek.
Ocena 9/10 - jeśli chodzi o gry rodzinne pozycja obowiązkowa :) w gronie znajomych na takie luźne granie również świetnie się sprawdza.
To gra, przy której człowiek mówi: „Dobra, ostatnia partia.”
A potem o 1:30 w nocy ktoś dalej walczy o trasę do Konstantynopola...
Twórca : Alan R. Moon
Wydawca : Rebel
Liczba graczy 2–5 osób
Wiek: od 8 lat
Czas rozgrywki : 30–90 minut
Dodaj komentarz
Komentarze